TOP 10 Tropikalne Plaże w AZJI – nr 10: CHINY, SANYA

Mieszkam w tropikalnej Azji już od kilku lat, i często dostaje pytania od moich znajomych z Europy jakie miejsce w okolicach Singapuru poleciłabym na wakacje ( i dlaczego nie Tajlandię).

Postanowiłam wykorzystać bloga do przedstwienia rzetelnej, całkowicie subiektywnej listy miejsc które osobiście polecam !*

*mały szczegół-  moje podróże często są dość przypadkowe, i zwykle zaczynają się od kupienia biletów lotniczych do nieznanego miejsca w Azji tylko dlatego, że są tanie. CO tam jest do robienia, jaka jest plaża i czy w ogóle, jest sprawą drugorzędną;)

Więc oto ona! Numerek 10 na liście zajmują dumnie…

CHINY – i piękny chiński kurort – Sanya !

Jeśli nie wiedziałeś/aś, że Chiny mają tropikalną plażę i kurorty – przybij 5tkę! My dowiedzieliśmy się o tym dopiero, kiedy planowaliśmy podróż w zupełnie inne miejsce- górzysty region Guangxi, położony ‘niedaleko’. Sanya nie zawiodła – miała wszystko, czego generalnie szukam w życiu – wyzwanie, mały chaos i palmy.

PUNKTY:

  • natura: 3/5  -> pięknie i zielono dookoła
  • impreza: 1/5 -> zero beach barów i klubów, ALE za to są babeczki ćwiczące układy taneczne do chińskich pop piosenek na każdym wolnym skrawku promenady
  • atmosfera: 3/5 ->fajny vibe wakacyjny, miasto i plaża ożywająca wieczorami. Ludzie sa przemili i nie tak nachalni jak w innych wakacyjnych destynacjach
  • łatwość podroży: 0/5 -> skomplikowany proces wizowy, chińskie znaczki zamiast alfabetu, mala znajomość angielskiego, brak googla (i google maps)

DLA KOGO?

To idealne miejsce dla osób, które chcą uciec od typowych zachodnich wakacji- fejsbooka, Justina Biebera, bikini, imprez na plaży i naleśników bananowych. Takich jak ten facet:

::: Michał  cieszący się że jest w chińskim kurorcie (i zupełnie niezwiązana z tym pusta puszka po piwku w tylnej kieszeni…):::

GDZIE TO JEST?

Sanya jest najbardziej wysuniętym na południe miastem małej wyspy Hainan, najmniejszej i najbardziej wysuniętej na południe prowincji Chin. Historycznie znana Chińczykom jako Tianya Haijiao (天涯海角), czyli “koniec nieba i oceanu” lub “koniec ziemi”.

PLAŻA:

Plaże w Sanyi są rozległe, czyste, piaszczyste i …puste! Czego chcieć więcej?

::: Mój ulubiony widok <3 :::

Nie musisz się odgradzać od nikogo parawanem albo martwić, że nie znajdziesz dla siebie miejsca na plaży – w kulturze azjatyckiej najpiękniejszy i najbardziej doceniany odcień skóry to przezroczysta biel, dlatego za dnia niewiele jest plażowiczów.  Duży plus za brak turystów z innych kultur (oprócz nas 😉).

::: Chińske beach babes – zakryte od stóp do głów oczywiście:: 

::: Plaża ożyła dopiero po zachodzie słońca :::

POZA PlAŻĄ

  • rada nr1 do każdej tropikalnej Azjatyckiej lokalizacji-  wypożycz skuter i pozwiedzaj okolicę !  Ciekawostka: bez prawa jazdy możliwy do wynajęcia był tylko skuter elektryczny, który oczywiście rozładował się nam TUŻ przed dotarciem do celu:
  • Park Odwracającego Głowę Jelenia  (Luhuitou Park 鹿回头 公园). Wejdź na wzgórze za miastem, podziwiając niesamowite widoki nad portem Sanya:
W połowie drogi możesz zrobić przystanek żeby nakarmić jelenie zamknięte w małym sanktuarium (jeśli nie masz nic przeciwko ich smutnym twarzom):
Na samym szczycie wzgórza znajduje się duży kamienny posąg, upamiętniający miejscową legendę. Zgodnie z historią, myśliwy ścigał jelenia aż do odizolowanego klifu. Nie mając gdzie uciec jeleń, odwrócił głowę i spojrzał na myśliwego poczym… zmienił się w piękną kobietę. Łowca nie mógł zabić dziewczyny-jelenia i zamiast tego zakochał się w niej.
Jaki z tego morał? Nie mam pojęcia. Może wy macie jakies pomysły..?

JAK SIĘ TU DOSTAĆ

::: Dworzec Kolejowy w Haiku :::

Dastanie się do Sanyi może być trochę kłopotliwe. My przylecieliśmy samolotem z Singapuru do Haiku – stolicy prowincji. Następnie wzięliśmy taksówkę z lotniska na dworzec kolejowy, mając nadzieję, że znajdziemy szybki pociąg do Sanyi. Na stacji kolejowej napotkaliśmy kilka długaśnych kolejek do okienek i dużą tablicę przyjazdów i odjazdów, oczywiście po chińsku. Na szczęście sprytny Michao rozszyfrowal, które znaczki oznaczają ‘Sanya’ i wynotował co wydawało się być czasem odjazdu, więc kiedy nadeszła nasza kolej,  mógł wskazać Pani nie mówiącej po angielski numer pociągu, na który chcemy kupić bilet. Dzięki ogromnej kolejce przegapiliśmy wcześniejszy pociąg i mieliśmy okazję pochodzić po Haiku aż do następnego późnym wieczorem.

::: Tablica informacyjna na stacji kolejowej :::

ZAKWATEROWANIE

Myślisz, że w czasach booking.com możesz bez problemu zarezerwować miejsce w hotelu w dowolnym miejscu na świecie? I my tak myślimy i bez problmu zarezerwowaliśmy hostel online, który … nie istniał. Kiedy dotarliśmy na miejsce okazało się, że jest to gigantyczny teren budowy. Znalezienie alternatywy, bez dostępu do inernetu i googlemaps, nie było łatwe. Kręciliśmy się po ciemnych uliczkach przez jakiś czas aż trafiliśmy na hostel o ironicznie brzmiącej nazwie ‘Zagubiony Hostel’ (chichot losu..?):

JEDZENIE

Ja nie jestem największą fanka kuchni azjatyckiej (delikatnie mówiąc). Ale jeśli jesteś co najmniej minimalnie tolerancyjną osobą, prawdopodobnie znajdziesz kilka jadalnych opcji dla siebie, np. słynne chińskie pierogi:

Zamawianie jest dość łatwe – proste restauracje często mają obrazki z kilkoma pozycjami z menu wywieszone na ścianach, więc wystarczy wskazać co chcesz.

::: biała Coca Cola? Spokojnie,to tylko mleko sojowe w podejrzanie podobnej butelce :::

Możesz również znaleźć zdrowe przekąski w sklepach spożywczych:

::: kurze stópki – mniam! :::

::: mmm suszone ryby – jeszcze lepej :::
::: mrówkowa bombonierka- najlepsza na prezent na specjalną okazję;) :::

INNE FAJNE ASPEKTY BYCIA W CHINACH

Trudno ci odróżnić chińskie twarze? Cóż, to działa też w drugą stronę! Nie bądź zaskoczony, kiedy ludzie będą ci chcieli zrobić  zdjęcie, bo -dla nich- wyglądasz jak gwiazda Hollywood lub słynny piłkarz:).

::: Michao i David Beckham – znajdź 3 różnice :::

To zabawne, jak wszystko ma swoisty odpowiednik w Chinach. Widziałeś już zdrowe przekąski, oto 2 inne przykłady

::: Chińska wersja sklepu Appla :::

::: Kto by chciał bukiet róż, kiedy można dostać bukiet … misiów! 😀 :::

To wszystko o chińskim kurorcie. Jak widzisz, moje wakacje rzadko ograniczają się do samej plaży. Wolę raczej wynająć skuter, przejechać się na plażę, poleżakować jakiś czas a potem pojeździć po mieście / wyspie, zobaczyć co jeszcze mogę tam znaleźć. Na szczęście nie jestem sama i mogę podzielić się przygodą z podobnie myślącym Michao.

Follow:
udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *